Edukacja w Estonii krok po kroku: cyfrowa szkoła, ale z mocną podstawą

0
22
Rate this post

Spis Treści:

Jak Estonia stała się edukacyjnym fenomenem Europy

Od postsowieckiej szkoły do cyfrowego lidera

Estonia w latach 90. startowała z bardzo podobnego poziomu jak inne kraje postkomunistyczne. Szkoły były niedoinwestowane, programy przeładowane, a nauczyciel nie tyle uczył, ile „realizował podstawę”. Zaledwie trzy dekady później estońska edukacja jest wskazywana jako jedna z najlepszych na świecie, a w Europie – jako wręcz wzorcowa. Uczniowie regularnie osiągają czołowe miejsca w badaniach PISA, mimo że kraj jest niewielki i nie szczególnie bogaty w porównaniu choćby z Niemcami czy Skandynawią.

Klucz tkwi w konsekwentnie zaplanowanej drodze „krok po kroku”: od porządkowania podstaw programowych, przez profesjonalizację nauczycieli, aż po spójną cyfryzację całego systemu. W Estonii cyfrowa szkoła nie jest gadżetem ani jednorazowym projektem – to narzędzie, którym zarządza się w sposób bardzo pragmatyczny. Komputery i aplikacje wspierają edukację, ale jej fundamentem wciąż pozostaje dobrze przemyślana podstawa programowa, czytanie ze zrozumieniem, matematyka i nauki przyrodnicze.

Transformacja estońskiej edukacji nie polegała na jednym przełomowym programie. To raczej seria powiązanych reform: decentralizacja i zaufanie do szkół, rozwój infrastruktury cyfrowej w całym kraju, wczesna nauka kompetencji cyfrowych, a przede wszystkim – spójna wizja, że szkoła ma przygotowywać do realnego życia w cyfrowym państwie, a nie tylko do egzaminów.

Cyfrowe państwo, cyfrowa szkoła

Estonia stworzyła jedno z najbardziej zaawansowanych systemów e-państwa na świecie. Obywatele załatwiają niemal wszystkie sprawy urzędowe online: od rozliczeń podatkowych po recepty i głosowanie. Edukacja została włączona w ten system jako naturalny element – nie jako atrakcyjny dodatek. W efekcie szkoła digitalizowała się równolegle z administracją publiczną, a nie w oderwaniu od niej.

Cyfrowa szkoła w Estonii to nie tylko komputery w klasach. To cała infrastruktura: jednolity system logowania do usług edukacyjnych, elektroniczne dzienniki, cyfrowe podręczniki, standardy bezpieczeństwa danych oraz interoperacyjność pomiędzy platformami. Uczeń, rodzic, nauczyciel i urzędnik oświatowy korzystają z powiązanych ze sobą systemów, które wymieniają dane automatycznie.

Taka spójność pozwala unikać dublowania pracy. Nauczyciel nie musi osobno prowadzić papierowego dziennika, raportów dla organu prowadzącego i odrębnego narzędzia do kontaktu z rodzicami. Większość tych funkcji integrowana jest w jednej platformie lub kilku współpracujących systemach. Można to porównać do dobrze działającego ekosystemu – każdy element ma swoje zadanie, ale razem tworzą całość, która jest większa niż suma części.

Silne fundamenty zamiast pogoń za modami

Choć edukacja w Estonii jest synonimem cyfryzacji, fundamenty są bardzo tradycyjne: nacisk na czytanie, pisanie, matematykę, logikę i krytyczne myślenie. Edukacja cyfrowa jest „nadbudową” nad tymi umiejętnościami, a nie ich substytutem. Uczniowie od najmłodszych lat uczą się, jak korzystać z technologii, ale jeszcze wcześniej – jak zrozumieć tekst, rozwiązywać problemy, wyciągać wnioski.

Estończycy unikają pogoni za każdą modą edukacyjną. Nowe rozwiązania są testowane, często lokalnie, zanim trafią szerzej do systemu. Cyfrowe narzędzia mają sens tylko wtedy, gdy realnie rozwiązują jakiś problem: ułatwiają feedback, wspierają personalizację nauczania, pomagają w analizie postępów ucznia. Jeśli aplikacja jest efektowna, ale nieefektywna, dość szybko wypada z obiegu.

W praktyce oznacza to, że cyfrowa szkoła w Estonii stoi na mocnej, „analogowej” podstawie. Dzieci czytają książki papierowe i cyfrowe, robią doświadczenia, prowadzą dyskusje. Tablet jest narzędziem, nie centrum świata. O sukcesie estońskiej edukacji przesądza nie sam fakt używania technologii, ale to, że została ona wpleciona w starannie przemyślany program nauczania.

Struktura systemu oświaty w Estonii – od przedszkola do matury

Przedszkole i wczesne lata: miękkie wejście do systemu

Estońskie dzieci rozpoczynają edukację przedszkolną zazwyczaj w wieku 3–4 lat. Przedszkole nie jest traktowane jedynie jako „przechowalnia”, ale jako ważny etap rozwoju. Zamiast formalnego uczenia liter czy liczb, nacisk kładzie się na rozwój społeczny, językowy i emocjonalny. Dzieci uczą się współpracy, samodzielności, prostych rytuałów dnia codziennego.

Elementem charakterystycznym jest mocna rola zabaw na świeżym powietrzu. Mimo chłodnego klimatu, dzieci spędzają dużo czasu poza budynkiem – niezależnie od pory roku. Ma to wspierać odporność, rozwój motoryczny i kontakt z naturą. Technologia na tym etapie pojawia się minimalnie lub wcale. Twórcy estońskiego systemu zakładają, że kontakt z ekranami i tak przyjdzie bardzo szybko – lepiej najpierw zbudować zdrowe nawyki i bazowe umiejętności.

Przedszkola często współpracują ze szkołami podstawowymi, przekazując informacje o gotowości dziecka do podjęcia nauki. Dzięki temu start szkolny jest mniej stresujący – nauczyciele klas 1–3 wiedzą więcej o mocnych stronach i trudnościach poszczególnych uczniów.

Szkoła podstawowa: dziewięcioletni fundament

Podstawą estońskiej edukacji jest 9-klasowa szkoła powszechna, obejmująca dzieci mniej więcej od 7. do 16. roku życia. To właśnie ten etap decyduje o jednolitym, wysokim poziomie kraju w badaniach międzynarodowych. Program jest tak skonstruowany, aby w ciągu tych dziewięciu lat każdy uczeń uzyskał solidne kompetencje w kluczowych dziedzinach: języku ojczystym, matematyce, naukach przyrodniczych, językach obcych i kompetencjach cyfrowych.

W pierwszych klasach (1–3) nauczanie jest zintegrowane. Jeden nauczyciel prowadzi większość przedmiotów, pracując blisko z uczniami i dobrze znając ich potrzeby. Podejście jest bardzo „podstawowe”: dużo czytania, pisania ręcznego, liczenia, opowiadania i słuchania. Technologia pojawia się jako wsparcie – na przykład poprzez proste aplikacje do ćwiczenia czytania czy matematyki – ale nie dominuje.

W klasach 4–6 i 7–9 rośnie rola specjalistów przedmiotowych i bardziej złożonych treści. Wprowadzane są elementy programowania, bardziej zaawansowane projekty cyfrowe, a także nauka samodzielnej pracy z informacją. Uczniowie uczą się nie tylko korzystać z zasobów internetu, ale też oceniać ich wiarygodność. Kluczowe jest to, że cyfryzacja idzie w parze ze stopniowym zwiększaniem odpowiedzialności ucznia za własną naukę.

Szkoła średnia i kształcenie zawodowe

Po ukończeniu 9 klasy uczniowie mogą wybrać liceum ogólnokształcące lub szkołę zawodową. Licea przygotowują do matury i studiów wyższych, szkoły zawodowe oferują konkretne kwalifikacje, często w ścisłej współpracy z lokalnymi firmami. W obu typach szkół element cyfrowy jest już bardzo silnie obecny – zarówno w samym nauczaniu, jak i w organizacji kształcenia.

Licea w Estonii mają sporą autonomię programową. Oznacza to, że przy zachowaniu państwowych standardów mogą kształtować własne profile i rozszerzenia. Szkoły chętnie korzystają z tej możliwości, rozwijając na przykład profile informatyczne, inżynieryjne czy przedsiębiorczości, w których cyfrowe narzędzia są kluczowym instrumentem pracy. Uczniowie nie tylko używają gotowych aplikacji, ale często tworzą własne projekty – strony, aplikacje, proste rozwiązania dla realnych problemów.

Szkoły zawodowe intensywnie korzystają z symulatorów, platform e-learningowych i oprogramowania branżowego. Uczeń kierunku logistycznego pracuje z systemami podobnymi do tych, które spotka później w magazynie czy firmie transportowej, a przyszły technik IT rozwija projekty na realnym sprzęcie i oprogramowaniu. To sprawia, że przejście z edukacji do pracy bywa w Estonii stosunkowo płynne.

Tablet i podręczniki na ławce w nowoczesnej estońskiej klasie
Źródło: Pexels | Autor: Pixabay

Cyfrowa szkoła w praktyce: narzędzia, platformy, rozwiązania

Jedna cyfrowa tożsamość dla całego systemu

Kluczowym elementem cyfrowego systemu edukacji w Estonii jest spójna identyfikacja użytkownika. Obywatele korzystają z elektronicznego identyfikatora (e-ID), który umożliwia logowanie do różnych serwisów państwowych. Edukacja jest jednym z tych obszarów. Uczeń, rodzic i nauczyciel mają swoje konta powiązane z oficjalną tożsamością, co znacząco upraszcza dostęp do wszystkich usług.

W praktyce oznacza to, że rodzic może jednym logowaniem sprawdzić elektroniczny dziennik, zgłosić nieobecność dziecka, odebrać informację od nauczyciela, a także podpisać zgodę na wycieczkę czy zajęcia dodatkowe. Nauczyciel, korzystając z tej samej infrastruktury, ma dostęp do narzędzi raportowych, materiałów dydaktycznych i komunikacji z rodzicami. Spójność logowania poprawia także bezpieczeństwo danych.

Przeczytaj również:  Najstarsze szkoły świata

Takie podejście odciąża szkoły od zarządzania wieloma oddzielnymi systemami kont i haseł. Administrator IT w placówce nie musi ręcznie zakładać kont w każdej nowej aplikacji – większość narzędzi integruje się z centralnym systemem identyfikacji. To oszczędność czasu i mniejsze ryzyko bałaganu w danych.

Elektroniczne dzienniki i cyfrowa komunikacja z rodzicami

Elektroniczny dziennik to w Estonii standard, a nie eksperyment. Służy nie tylko do wprowadzania ocen i frekwencji, ale jest centrum komunikacji szkoła–dom. Rodzic regularnie otrzymuje powiadomienia o ważnych wydarzeniach, zmianach w planie lekcji, wynikach sprawdzianów czy uwagach dotyczących zachowania.

Ważne jest, że system starannie dawkuje informacje. Celem nie jest codzienna kontrola każdego szczegółu, lecz stała, przejrzysta współpraca. W wielu szkołach przyjęto zasadę, że elektronika nie zastępuje całkowicie kontaktu osobistego – konsultacje i spotkania nadal się odbywają, natomiast e-dziennik służy do bieżącej wymiany informacji i dokumentowania postępów.

Przykładowo: gdy nauczyciel zauważa, że uczeń przez kilka tygodni wyraźnie obniżył wyniki, może w prosty sposób wygenerować raport z elektronicznego dziennika i omówić go z rodzicem. Dane są dostępne od ręki, nie trzeba przekopywać się przez papierowe zeszyty ocen. To narzędzie cyfrowe realnie przekłada się na szybszą reakcję, zanim problem się pogłębi.

Platformy e-learningowe i cyfrowe podręczniki

Estońska cyfrowa szkoła opiera się na bogatej ofercie platform edukacyjnych. Część z nich jest tworzona lub współfinansowana przez państwo, inne powstają oddolnie, we współpracy firm technologicznych z nauczycielami. Wspólną cechą jest to, że narzędzia są integrowane z systemem edukacji, a nie funkcjonują obok niego jako „dodatkowe zasoby”.

Cyfrowe podręczniki w Estonii to nie tylko skany wersji papierowych. To rozbudowane środowiska, które mogą zawierać:

  • interaktywne zadania i quizy z automatyczną oceną,
  • materiały wideo i animacje wyjaśniające trudniejsze zagadnienia,
  • adaptacyjne ćwiczenia dostosowujące poziom trudności do ucznia,
  • propozycje projektów i zadań praktycznych do wykonania w grupie.

Nauczyciel ma możliwość śledzenia postępów uczniów w module nauczycielskim: które zadania sprawiły problemy, ile czasu uczeń poświęcił na daną sekcję, jakie błędy popełnia najczęściej. Te dane są używane przede wszystkim do lepszego planowania lekcji, a nie do oceniania „za wszelką cenę”.

W wielu szkołach cyfrowe podręczniki współistnieją z wersją papierową. Uczniowie korzystają z książek do notatek i nauki offline, a z wersji cyfrowej – do ćwiczeń, uzupełnień, zadań domowych czy powtórek przed sprawdzianem. To kompromis, który pozwala ograniczyć zmęczenie ekranem, a jednocześnie wykorzystać możliwości technologii.

Aplikacje do ćwiczeń, programowanie i robotyka

Poza głównymi platformami edukacyjnymi uczniowie korzystają z dużej liczby aplikacji i narzędzi wspierających naukę konkretnych umiejętności. W językoch obcych są to aplikacje do powtarzania słówek, ćwiczeń ze słuchu i wymowy. W matematyce – gry logiczne, łamigłówki, aplikacje do rozwiązywania równań czy geometrii. W naukach przyrodniczych – symulatory doświadczeń, modele 3D, wirtualne laboratoria.

Szczególnie silny nacisk kładzie się na programowanie i robotykę. Już w młodszych klasach dzieci bawią się prostymi robotami, które programują w środowiskach wizualnych (przeciąganie i łączenie bloków zamiast pisania kodu). W starszych klasach przechodzą do bardziej zaawansowanych języków programowania, często realizując projekty praktyczne. Mogą to być proste gry, aplikacje czy automatyzacje z życia szkoły.

Cyfrowa szkoła w Estonii nie uczy jednak programowania „w próżni”. Uczniowie uczą się, jak za pomocą kodu rozwiązać rzeczywisty problem. Nauczyciel może zadać projekt, w którym uczniowie mają zaprojektować aplikację pomagającą organizować czas, prostą stronę informacyjną dla szkolnego koła zainteresowań albo program do prostych obliczeń przydatnych w innych przedmiotach. Technologia jest tu narzędziem myślenia projektowego.

Silna podstawa programowa – co stoi za wynikami estońskich uczniów

Czytanie i język – fundament każdej lekcji

Matematyka i nauki ścisłe – dużo praktyki, mało „trików pod testy”

Estońskie podejście do matematyki jest jednocześnie tradycyjne i nowoczesne. Tradycyjne – bo mocno akcentuje biegłość rachunkową, rozumienie pojęć i systematyczne ćwiczenia. Nowoczesne – bo od wczesnych etapów wprowadza zadania problemowe, pracę projektową i elementy modelowania z wykorzystaniem narzędzi cyfrowych.

W młodszych klasach nacisk kładziony jest na zrozumienie relacji liczbowych, a nie tylko na zapamiętanie algorytmów. Uczniowie rozwiązują dużo zadań tekstowych, w których trzeba przełożyć opis sytuacji na działanie matematyczne. Sporo czasu poświęca się także na geometrię „dotykalną”: mierzenie, rysowanie, konstruowanie figur, a dopiero później formalizuje się język i zapis.

Na kolejnym etapie dochodzą zadania z elementami danych i statystyki. Uczniowie analizują proste zestawy informacji, uczą się odczytywać wykresy i tabele. Często łączy się to z innymi przedmiotami – np. na przyrodzie uczniowie zbierają dane o temperaturze czy pogodzie, a na matematyce opracowują je i wyciągają wnioski. Tu naturalnie wkracza technologia: arkusze kalkulacyjne, proste narzędzia do wizualizacji, kalkulatory online.

Kluczowe jest jednak to, że narzędzia cyfrowe nie zastępują rozumowania. Zanim uczeń skorzysta z programu do rysowania wykresów, najpierw samodzielnie tworzy kilka przykładów na papierze. Oprogramowanie przyspiesza późniejszą pracę, ale podstawowa intuicja i rozumienie pojęć budowane są analogowo.

W naukach ścisłych (fizyka, chemia, biologia) estońskie szkoły łączą doświadczenia w realnym laboratorium z symulacjami komputerowymi. Uczniowie wykonują proste, bezpieczne eksperymenty, a trudniejsze czy bardziej kosztowne procesy poznają dzięki symulatorom i modelom 3D. W ten sposób widzą zjawiska, których nie da się pokazać w klasie, a jednocześnie mają kontakt z prawdziwym sprzętem i procedurami.

Kompetencje cyfrowe jako „przekrój” przez wszystkie przedmioty

Estońska podstawa programowa nie traktuje kompetencji cyfrowych jako odrębnego „przedmiotu komputerowego”, zamkniętego w kilku godzinach tygodniowo. To umiejętności przenikające całą edukację: od języka polskiego (w estońskim wydaniu – ojczystego) po historię i wychowanie fizyczne.

Uczeń już od pierwszych klas oswaja się z cyfrowym środowiskiem pracy: logowaniem, zapisywaniem plików, korzystaniem z prostych aplikacji edukacyjnych. W starszych klasach dochodzą kolejne warstwy: wyszukiwanie informacji, ocena wiarygodności źródeł, ochrona prywatności, netykieta, tworzenie treści cyfrowych (prezentacje, krótkie filmy, podcasty).

Na lekcjach historii uczniowie mogą na przykład:

  • porównywać różne źródła informacji online o tym samym wydarzeniu,
  • analizować, jak zmienia się sposób przedstawiania faktów w zależności od medium,
  • tworzyć własne mini-projekty multimedialne – np. cyfrowe „gazety” z danego okresu.

W przedmiotach przyrodniczych ważnym elementem staje się krytyczna analiza publikowanych w sieci doniesień „naukowych” – uczniowie uczą się odróżniać badania od opinii, reklamy od informacji, a wykresy tworzone pod tezę od tych rzetelnych. To bezpośrednio przekłada się na późniejsze funkcjonowanie dorosłych obywateli w cyfrowej przestrzeni.

Praca projektowa i uczenie się w działaniu

Silne wyniki estońskich uczniów nie biorą się tylko z dobrze opisanych celów i narzędzi cyfrowych. Istotnym elementem jest kultura pracy projektowej. Projekty pojawiają się na wielu etapach edukacji, przybierając różne formy – od prostych zadań grupowych w klasach 1–3 po rozbudowane projekty międzyprzedmiotowe w szkole średniej.

Typowy projekt w starszych klasach może obejmować kilka tygodni pracy: uczniowie planują, dzielą się rolami, zbierają dane (często w formie cyfrowej), przygotowują materiał i prezentują efekty. Technologia jest w tym procesie narzędziem, a nie celem – korzysta się z edytorów tekstu, arkuszy kalkulacyjnych, narzędzi do prezentacji, prostych programów graficznych czy aplikacji do zarządzania zadaniami.

Ważne jest, że nauczyciel nie rezygnuje z roli przewodnika. Zamiast oddawać wszystko samym uczniom, prowadzi proces: podpowiada, jak podzielić pracę, jak zaplanować kolejne kroki, jak dokumentować postępy. Dzięki temu projekty nie zamieniają się w chaotyczne „robienie prezentacji”, lecz stają się realnym ćwiczeniem planowania, współpracy i odpowiedzialności.

W wielu estońskich szkołach funkcjonują także większe inicjatywy projektowe, obejmujące całą placówkę lub kilka szkół. Mogą to być np. konkursy innowacji, hackathony edukacyjne, projekty związane z lokalną społecznością (np. stworzenie cyfrowego przewodnika po okolicy). Takie doświadczenia budują przekonanie, że szkoła nie jest oderwana od „prawdziwego świata”, a ich wyniki bywają wykorzystywane przez samorządy czy organizacje pozarządowe.

Ocena wspierająca, a nie tylko selekcjonująca

System oceniania w Estonii w coraz większym stopniu przesuwa się w stronę oceniania kształtującego. Znaczy to, że oprócz tradycyjnych stopni dużą rolę odgrywa informacja zwrotna: co uczeń już potrafi, nad czym powinien popracować, jakie ma mocne strony.

Narzędzia cyfrowe ułatwiają zbieranie danych o postępach, ale ich interpretacja pozostaje zadaniem nauczyciela. W wielu szkołach uczniowie otrzymują krótkie komentarze do ważniejszych zadań, a w przypadku projektów – kryteria oceniania (rubryki), które znają jeszcze przed rozpoczęciem pracy. Dzięki temu wiedzą, czego się od nich oczekuje, i mogą samodzielnie ocenić, na jakim etapie są.

W praktyce oznacza to również większą elastyczność: część zadań może być poprawiana, rozwijana, aktualizowana. Uczeń, który przygotował prezentację multimedialną, może po uwagach nauczyciela wrócić do projektu, wprowadzić zmiany i dopiero wtedy otrzymać ostateczną ocenę. Cyfrowe środowisko sprzyja takiemu podejściu – łatwo w nim nanosić poprawki i śledzić historię zmian.

Nauczyciel w cyfrowej szkole – wsparcie, autonomia, rozwój

Przygotowanie do zawodu i praktyczna strona studiów

Estońscy nauczyciele przechodzą solidne przygotowanie akademickie, przy czym uczelnie od dawna wbudowują w program studiów komponent cyfrowy. Studenci kierunków nauczycielskich nie tylko poznają podstawy dydaktyki, psychologii rozwojowej czy oceniania, lecz także uczą się projektować zajęcia z użyciem technologii.

Na praktykach studenci obserwują, jak funkcjonują elektroniczne dzienniki, platformy e-learningowe i cyfrowe podręczniki. Często dostają konkretne zadanie: przygotować i przeprowadzić lekcję z wykorzystaniem określonego narzędzia, a potem omówić efekty z opiekunem. Dzięki temu wchodzą do zawodu z doświadczeniem pracy w środowisku, które w szkołach jest standardem, a nie luksusem.

Przeczytaj również:  Coaching dla nauczycieli – przykład z Holandii

Kluczowe jest też powiązanie studiów z badaniami. Uniwersytety, instytuty edukacyjne i szkoły współpracują przy projektach pilotażowych – np. testują nowe platformy czy metody nauczania hybrydowego. Nauczyciele-praktycy dzielą się obserwacjami, a naukowcy analizują dane i wyciągają wnioski, które następnie trafiają do programów kształcenia przyszłych nauczycieli.

Doskonalenie zawodowe i sieciowanie szkół

Cyfryzacja estońskiej edukacji była i jest prowadzona pod warunkiem: technologia musi iść w parze z rozwojem kompetencji nauczycieli. Z tego powodu rozbudowano system doskonalenia zawodowego, w którym kursy i szkolenia online odgrywają dużą rolę, ale nie zastępują całkowicie form stacjonarnych.

Nauczyciel może wybierać spośród szeregu krótszych i dłuższych form:

  • webinaria i kursy online dotyczące konkretnych narzędzi (np. platform e-learningowych, aplikacji do testów, narzędzi do pracy projektowej),
  • warsztaty metodyczne pokazujące, jak wplatać technologię w lekcje różnych przedmiotów,
  • programy mentorskie, w których bardziej doświadczeni nauczyciele wspierają kolegów z innych szkół.

Dużą rolę odgrywają także tzw. szkoły-liderzy. To placówki, które wcześniej i skuteczniej wdrożyły rozwiązania cyfrowe i dzielą się praktyką z innymi. Nauczyciele mogą obserwować lekcje, przetestować rozwiązania „na żywo”, a potem zaadaptować je do własnych realiów. Taka współpraca w sieciach szkół pomaga uniknąć sytuacji, w której każda szkoła wyważa otwarte drzwi.

Autonomia i zaufanie jako warunek sensownej cyfryzacji

Technologia w estońskiej szkole jest narzędziem, którego użycie pozostawia się w znacznej mierze decyzji nauczyciela. Ministerstwo wyznacza ramy i cele, zapewnia infrastrukturę i rekomendowane platformy, ale nie narzuca codziennego scenariusza lekcji. To nauczyciel decyduje, kiedy korzysta z cyfrowego podręcznika, a kiedy zadaje pracę z klasyczną książką lub prowadzi dyskusję bez ekranów.

Za takim modelem stoi wysoki poziom zaufania do profesjonalizmu nauczycieli. Oczekuje się od nich, że będą refleksyjnie dobierać strategie nauczania, a nie mechanicznie realizować listę narzędzi. W zamian za tę autonomię szkoły i nauczyciele są rozliczani z efektów w dłuższej perspektywie – poprzez wyniki uczniów, ale także ewaluacje zewnętrzne, ankiety i udział w badaniach międzynarodowych.

W praktyce oznacza to różnorodność rozwiązań. Jedna szkoła może mocniej stawiać na blended learning (łączenie lekcji tradycyjnych z pracą online), inna bardziej koncentrować się na projektach w klasie, korzystając z technologii tylko wtedy, gdy daje ona wyraźną przewagę. Istotne jest, że decyzje te są świadomie podejmowane i regularnie analizowane, a nie wynikają z chwilowej mody czy przypadkowego wyboru platformy.

Uczniowie azjatyccy przy komputerach w nowoczesnej sali informatycznej
Źródło: Pexels | Autor: Thành Đỗ

Infrastruktura i organizacja – co musi zagrać „w tle”

Stały dostęp do internetu i sprzętu

Cyfrowa szkoła wymaga niezawodnej infrastruktury. W Estonii zadbano o to, aby jak największa liczba placówek miała szybkie łącza internetowe oraz stabilną sieć wi-fi obejmującą przestrzeń dydaktyczną. Nie chodzi tylko o to, by uczniowie mogli korzystać z internetu na pojedynczych zajęciach, lecz by technologia była dostępna wtedy, gdy jest pedagogicznie uzasadniona.

Szkoły dysponują zestawami laptopów lub tabletów, często w systemie wózków mobilnych, które można przewozić z klasy do klasy. Część uczniów korzysta z własnych urządzeń (model BYOD), ale jest on wprowadzany ostrożnie – zawsze z myślą o równości dostępu. Jeśli szkoła dopuszcza korzystanie z prywatnego sprzętu, jednocześnie zapewnia urządzenia uczniom, którzy ich nie posiadają.

Równolegle rozwijana jest infrastruktura serwerowa i chmurowa. Dane uczniów, materiały dydaktyczne i dokumentacja szkolna przechowywane są w bezpiecznych systemach, które spełniają wymagania ochrony danych osobowych. Nauczyciele i uczniowie korzystają ze swoich zasobów z różnych miejsc – nie tylko z budynku szkoły, ale też z domu czy biblioteki publicznej.

Standardy bezpieczeństwa i ochrona danych

Rozwinięty system cyfrowy wymaga poważnego podejścia do bezpieczeństwa. Estońska edukacja korzysta z rozwiązań wypracowanych w szerszym systemie e-państwa. Obejmuje to m.in. silne uwierzytelnianie (e-ID, mobilne identyfikatory), szyfrowaną komunikację oraz jasne zasady przetwarzania danych.

Szkoły są zobowiązane do stosowania określonych standardów przy wyborze narzędzi. Aplikacja, która ma być używana szerzej, musi przejść odpowiednią procedurę – m.in. pod kątem zgodności z przepisami o ochronie danych, bezpieczeństwa technicznego i przejrzystości warunków użytkowania. Dzięki temu ogranicza się korzystanie z przypadkowych, „modnych” aplikacji, które mogłyby zbierać dane uczniów w niekontrolowany sposób.

Ważnym elementem edukacji cyfrowej jest także uczenie samych uczniów bezpiecznych zachowań. Na lekcjach dotyczących kompetencji cyfrowych omawia się m.in.:

  • zasady tworzenia i przechowywania haseł,
  • rozpoznawanie prób phishingu i oszustw,
  • konsekwencje publikowania treści w sieci,
  • podstawy prawa autorskiego i licencji (w tym korzystania z zasobów na wolnych licencjach).

Dzięki temu uczniowie nie tylko bezpiecznie korzystają ze szkolnych systemów, ale też lepiej radzą sobie w codziennym życiu cyfrowym – w mediach społecznościowych, grach online czy podczas zakupów internetowych.

Współpraca z samorządami i sektorem prywatnym

System estońskiej edukacji cyfrowej opiera się na ścisłej współpracy między państwem, samorządami lokalnymi i sektorem technologicznym. Samorządy odpowiadają w dużej mierze za utrzymanie infrastruktury w szkołach, ale nie muszą robić tego w izolacji. Korzystają z centralnych rozwiązań (np. jednolitych platform) i programów dofinansowania rozwoju infrastruktury.

Firmy technologiczne często uczestniczą w projektowaniu i testowaniu narzędzi edukacyjnych. Ważny jest jednak model partnerstwa, a nie wyłącznego uzależnienia. Państwo stara się unikać sytuacji, w której cały system byłby oparty na jednym komercyjnym rozwiązaniu. Dlatego promuje się otwarte standardy, interoperacyjność i możliwość integracji różnych narzędzi z centralnym systemem identyfikacji.

Rodzice i społeczność lokalna w cyfrowym ekosystemie szkoły

Transparentna komunikacja z rodzicami

Elektroniczne dzienniki i portale rodzica są w Estonii czymś więcej niż tylko miejscem na oceny i uwagi. To narzędzia budujące bieżący kontakt między szkołą a domem. Rodzic ma stały wgląd w postępy dziecka, plan lekcji, zadania domowe i informacje organizacyjne. Znika znany z innych systemów problem „zaginionych karteczek” czy komunikatów przekazywanych ustnie przez ucznia.

Cyfrowa komunikacja nie ogranicza się do jednostronnych ogłoszeń. Nauczyciele korzystają z systemu do zadawania konkretnych pytań, umawiania spotkań czy przekazywania informacji zwrotnej, a rodzice mogą szybko dopytać o szczegóły. Taki model nie zastępuje tradycyjnych zebrań czy rozmów indywidualnych, lecz je uzupełnia, skracając dystans między szkołą a rodziną.

Wsparcie rodziców w kompetencjach cyfrowych

Skoro od uczniów oczekuje się biegłości cyfrowej, rodzice również potrzebują podstawowej orientacji w narzędziach szkolnych. Część szkół organizuje krótkie warsztaty lub spotkania online pokazujące, jak korzystać z e-dziennika, jak interpretować raporty postępów czy jak towarzyszyć dziecku w nauce z wykorzystaniem zasobów cyfrowych.

Podczas takich spotkań pojawiają się też pytania o higienę cyfrową: ile czasu dziecko powinno spędzać przed ekranem, jak ustalać granice, jak rozpoznawać sygnały przeciążenia. Nauczyciele i pedagodzy dzielą się konkretnymi strategiami – np. umawianiem się z dzieckiem na „godziny offline”, wspólnym planowaniem dnia czy wyłączaniem powiadomień podczas odrabiania lekcji.

Szkoła jako lokalny węzeł cyfrowości

W mniejszych miejscowościach estońska szkoła pełni często rolę centrum kompetencji cyfrowych. Z infrastruktury korzystają nie tylko uczniowie, lecz także społeczność lokalna – w wybranych godzinach organizowane są kursy dla dorosłych, konsultacje dotyczące korzystania z usług e-państwa czy spotkania z przedstawicielami lokalnych firm technologicznych.

Takie otwarcie szkoły na otoczenie ma kilka skutków. Z jednej strony buduje społeczne zaufanie do cyfrowej edukacji, z drugiej – pozwala uczniom zobaczyć, jak technologie, z których korzystają na lekcjach, funkcjonują w realnych usługach publicznych czy biznesie. Lekcja o bezpieczeństwie w sieci staje się bardziej przekonująca, gdy po zajęciach rodzic może przyjść na wieczorne spotkanie i na tym samym sprzęcie nauczyć się obsługi e-urzędu.

Higiena cyfrowa i równowaga między ekranem a światem offline

Świadome planowanie czasu przed ekranem

Cyfrowa szkoła w Estonii nie oznacza, że uczniowie spędzają całe dnie przed monitorami. Planowanie lekcji zakłada rotację form pracy: część zadań odbywa się online, część na papierze, część w działaniu – z eksperymentem, rozmową, pracą w grupie bez urządzeń. Nauczyciele analizują, które elementy lekcji rzeczywiście zyskują na technologii, a które lepiej realizować tradycyjnie.

Jeśli na przykład klasa pracuje nad nowym zagadnieniem matematycznym, nauczyciel może wprowadzić temat przy tablicy, korzystając z prostych przykładów na kartce, a dopiero potem przejść do ćwiczeń na platformie adaptacyjnej. Uczniowie rozwiązują zadania online, ale refleksja i omówienie błędów odbywają się już podczas rozmowy w klasie, często z użyciem zwykłego notatnika.

Przerwy, ruch i ergonomia

Organizacja dnia szkolnego zakłada regularne przerwy od ekranów. W części szkół stosuje się zasadę, że po określonym czasie pracy z komputerem następuje zadanie wymagające odejścia od biurka: krótka aktywność ruchowa, praca manualna, doświadczenie, rozmowa w parach. Nauczyciele dbają także o podstawowe zasady ergonomii – odpowiednie ustawienie monitora, oświetlenie, przypominanie o przerwach dla oczu.

Podczas lekcji wychowania fizycznego i godzin wychowawczych pojawia się temat wpływu siedzącego trybu życia na zdrowie. Uczniowie porównują czas spędzany przy ekranach w różnych aktywnościach – zarówno szkolnych, jak i prywatnych – i szukają sposobów na jego zrównoważenie. Pojawiają się proste narzędzia: planery aktywności, aplikacje przypominające o przerwach, ale też zwykłe kartki na lodówce z listą „aktywności bez ekranu”.

Cyfrowy minimalizm w praktyce szkolnej

W estońskich dyskusjach o edukacji coraz częściej pojawia się podejście cyfrowego minimalizmu – korzystania z technologii tylko tam, gdzie wnosi realną wartość. W wielu szkołach świadomie upraszcza się zestaw używanych narzędzi, rezygnując z nadmiaru aplikacji „do wszystkiego”. Zamiast kilku komunikatorów wybiera się jeden, zamiast trzech platform zadaniowych – jedną stabilną i dobrze zintegrowaną z resztą systemu.

Dla ucznia oznacza to mniejszy chaos: mniej loginów, mniej różnych interfejsów, spójne zasady. Dla nauczyciela – możliwość głębszego wykorzystania jednego narzędzia zamiast powierzchownego testowania wielu. Zyskuje na tym także koncentracja na samych treściach i relacjach, a nie na ciągłym „przełączaniu się” między systemami.

Dziewczynka pisze egzamin online z korepetytorem na laptopie
Źródło: Pexels | Autor: Katerina Holmes

Równość szans i wsparcie uczniów z różnymi potrzebami

Cyfrowe narzędzia wyrównujące szanse

Cyfryzacja estońskiej szkoły od początku była łączona z celem wyrównywania szans, a nie ich pogłębiania. Szczególną uwagę poświęca się uczniom z mniejszych miejscowości, rodzin o niższych dochodach oraz uczniom ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Dla tych grup technologie są traktowane jako narzędzie kompensujące ograniczenia, zarówno geograficzne, jak i indywidualne.

Przeczytaj również:  Edukacja bez barier w Kanadzie

Przykłady rozwiązań są bardzo konkretne: materiały dydaktyczne dostępne w kilku formatach (tekst, audio, wideo z napisami), aplikacje czytające na głos treść dla uczniów z dysleksją, możliwość powiększania i personalizacji interfejsu dla osób z problemami wzroku. Uczniowie z niepełnosprawnościami ruchowymi korzystają z dostosowanych urządzeń wejścia czy przełączników umożliwiających obsługę komputera bez tradycyjnej klawiatury.

Wsparcie dla uczniów wielojęzycznych

W estońskiej szkole obecni są uczniowie, dla których język estoński nie jest pierwszym językiem. System cyfrowy ułatwia im naukę poprzez dwujęzyczne zasoby, słowniki kontekstowe wbudowane w podręczniki elektroniczne czy możliwość przełączania interfejsu platform między językami. Materiały wideo często mają napisy w kilku wersjach, a część aplikacji pozwala na dodawanie własnych notatek w języku ojczystym ucznia.

Nauczyciele mogą też łatwiej monitorować postępy takich uczniów, ponieważ platformy gromadzą szczegółowe dane o tym, które zadania sprawiały trudność, w jakich momentach uczeń się zatrzymywał, jak długo pracował nad daną aktywnością. Dzięki temu wsparcie językowe staje się bardziej precyzyjne – zamiast ogólnego „ma problem z językiem” pojawiają się konkretne obserwacje, np. kłopoty ze słownictwem przedmiotowym w biologii czy z rozumieniem poleceń w zadaniach matematycznych.

Indywidualizacja ścieżek nauki

Platformy edukacyjne wykorzystywane w Estonii zapisują przebieg pracy ucznia i na tej podstawie proponują dalsze zadania. Algorytm może zaproponować łatwiejsze ćwiczenia, gdy uczeń się myli, lub trudniejsze, gdy radzi sobie bez problemu. Takie rozwiązania nie są pozostawione same sobie – nauczyciel ma dostęp do danych i decyduje, czy sugestie systemu są sensowne dla konkretnego dziecka.

Indywidualizacja nie polega tylko na różnicowaniu poziomu trudności. Uczniowi, który szybciej realizuje podstawę programową, szkoła może zaproponować dodatkowe kursy online, udział w projektach międzyklasowych czy współpracę z lokalną firmą technologiczną. Z kolei uczeń mający trudności może otrzymać więcej czasu na wykonanie zadań w systemie, dodatkowe wyjaśnienia w formie filmów instruktażowych czy konsultacje online z nauczycielem wspomagającym.

Egzaminy i ocenianie w środowisku cyfrowym

Elektroniczne testy i ich ograniczenia

W wielu obszarach estoński system egzaminacyjny przeszedł na formę elektroniczną. Standaryzowane testy, sprawdziany diagnostyczne czy próbne egzaminy odbywają się przy użyciu komputerów. Umożliwia to szybsze przetwarzanie wyników, bardziej szczegółową analizę odpowiedzi i łatwiejsze porównywanie danych między szkołami.

Jednocześnie trwa dyskusja o granicach sensownego zastosowania testów komputerowych. Dobrze sprawdzają się przy zadaniach zamkniętych, krótkich odpowiedziach czy prostych formach wypracowania, ale nie zastępują w pełni tradycyjnego oceniania projektów, prezentacji czy dłuższych prac pisemnych. Coraz częściej mówi się o kompromisowych modelach, w których część egzaminu odbywa się w formie cyfrowej, a część jest oceną pracy portfolio lub projektu.

Analiza danych jako wsparcie, nie bat

Dane z testów i platform edukacyjnych są wykorzystywane do monitorowania jakości nauczania, ale nacisk kładzie się na funkcję wspierającą. Nauczyciel dostaje pogłębione raporty: które zagadnienia sprawiają klasie największe trudności, jak różnią się wyniki między grupami, które typy zadań są najskuteczniejsze. Te informacje służą do modyfikowania planów lekcji, a nie wyłącznie do porównywania szkół w rankingach.

Ważnym elementem jest szkolenie nauczycieli z krytycznego czytania danych. Na kursach metodycznych pojawiają się zajęcia z podstaw analizy statystycznej, interpretacji wykresów czy rozumienia pojęć takich jak błąd pomiaru. Zwiększa to szansę, że decyzje dydaktyczne będą podejmowane na podstawie rzetelnego oglądu, a nie tylko „kolorowych wskaźników” w panelu administracyjnym.

Informacja zwrotna zamiast samej cyfry oceny

Cyfrowe narzędzia ułatwiają przekazywanie uczniom bardziej rozbudowanej informacji zwrotnej. Oprócz tradycyjnej oceny liczbowej nauczyciel może dodać komentarz tekstowy, nagrać krótką wiadomość głosową lub wideo, zaznaczyć na ekranie konkretne fragmenty pracy wymagające poprawy. Uczeń ma do tych informacji stały dostęp i może do nich wracać przy kolejnych zadaniach.

W części szkół testuje się również dzienniki, w których nacisk kładzie się na opisy postępów, a nie na pojedyncze stopnie. System gromadzi portfolio prac ucznia – od pierwszych szkiców po finalne projekty – co pozwala lepiej dostrzec rozwój w czasie. Takie podejście jest spójne z ideą „cyfrowej szkoły z mocną podstawą”: technologie pomagają śledzić proces uczenia się, ale nie przesłaniają celu, jakim jest rzeczywiste zrozumienie treści i rozwój kompetencji.

Cyfrowa szkoła jako część szerszej strategii państwa

Spójność z polityką e-państwa

Edukacja cyfrowa w Estonii nie powstała w próżni. Jest jednym z filarów szerszej strategii budowy e-państwa, obejmującej usługi publiczne, zdrowie, administrację i gospodarkę. Uczeń, który loguje się do e-dziennika, korzysta z tych samych mechanizmów identyfikacji, co dorosły składający wniosek w urzędzie przez internet. Dzięki temu od najmłodszych lat obywatel oswaja się z logiką cyfrowych usług publicznych.

Takie powiązanie ułatwia też zarządzanie danymi na poziomie systemowym. Przejścia między etapami edukacji – z przedszkola do szkoły podstawowej, z podstawówki do szkoły średniej, dalej na uczelnię – są rejestrowane w jednym systemie, co minimalizuje biurokrację i pozwala lepiej planować politykę oświatową. Jednocześnie obowiązują jasne ograniczenia dotyczące dostępu do danych i ich wykorzystania.

Długofalowe planowanie i stabilność zmian

Cyfryzacja estońskiej edukacji rozwija się przez lata, w oparciu o strategie wykraczające poza jedną kadencję rządu. Zmiany są wprowadzane etapami, często w formie pilotaży, po których następuje ewaluacja i dopiero potem decyzja o szerszym wdrożeniu. Pozwala to uniknąć szarpaniny: corocznego zmieniania platform, nagłych wymian sprzętu bez przygotowania czy wdrażania narzędzi, które po roku okazują się ślepą uliczką.

Szkoły mają dzięki temu czas na spokojne przygotowanie się do nowości – przeszkolenie nauczycieli, przetestowanie rozwiązań w mniejszej skali, wypracowanie procedur. Uczniowie i rodzice nie są zaskakiwani ciągłymi rewolucjami, a technologie w naturalny sposób wrastają w codzienność szkoły.

Otwartość na korekty i krytyczne spojrzenie

Estoński model nie jest przedstawiany jako doskonały ani zamknięty. W debacie publicznej pojawiają się pytania o wpływ technologii na koncentrację, relacje społeczne czy rozwój emocjonalny młodych ludzi. Badacze prowadzą regularne analizy, a wyniki bywają impulsem do korekt – np. ograniczenia liczby testów online w młodszych klasach czy zmiany zasad korzystania z prywatnych urządzeń w szkole.

Takie podejście – łączenie ambicji cyfrowych z gotowością do zmiany kursu – jest jednym z mniej spektakularnych, ale kluczowych elementów estońskiego sukcesu. Technologia nie jest celem samym w sobie, lecz narzędziem, które trzeba stale dopasowywać do realnych potrzeb uczniów, nauczycieli i społeczeństwa.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Dlaczego edukacja w Estonii jest uznawana za jedną z najlepszych w Europie?

Estonia w ciągu trzech dekad przeszła drogę od postsowieckiej, przeładowanej programem szkoły do systemu, który regularnie zajmuje czołowe miejsca w badaniach PISA. Kluczowe było konsekwentne porządkowanie podstaw programowych, inwestycja w nauczycieli oraz stopniowa, dobrze zaplanowana cyfryzacja całego systemu.

Estoński model łączy silne fundamenty – czytanie ze zrozumieniem, matematykę i nauki przyrodnicze – z nowoczesnymi narzędziami cyfrowymi. Technologia nie zastępuje nauki podstaw, ale pomaga ją usprawnić i lepiej dopasować do potrzeb uczniów.

Na czym polega cyfrowa szkoła w Estonii?

Cyfrowa szkoła w Estonii to element szerzej rozumianego e-państwa. Uczniowie, rodzice, nauczyciele i urzędnicy korzystają ze zintegrowanych systemów: elektronicznych dzienników, cyfrowych podręczników, jednolitego logowania do usług edukacyjnych i wspólnych standardów bezpieczeństwa danych.

W praktyce oznacza to m.in. mniej biurokracji dla nauczycieli (brak dublowania dokumentacji w różnych systemach) oraz łatwiejszy dostęp do informacji o postępach ucznia dla rodziców. Technologia tworzy spójny ekosystem, a nie zbiór przypadkowych aplikacji.

Od jakiego wieku dzieci w Estonii zaczynają edukację i jak wygląda przedszkole?

Większość dzieci w Estonii rozpoczyna edukację przedszkolną w wieku 3–4 lat. Przedszkole traktowane jest jako ważny etap rozwoju, a nie tylko opieka nad dzieckiem. Zamiast formalnej nauki liter i liczb kładzie się nacisk na rozwój społeczny, językowy i emocjonalny.

Charakterystyczne są częste zabawy na świeżym powietrzu przez cały rok oraz bardzo ograniczone użycie technologii. Najpierw buduje się zdrowe nawyki, samodzielność i kompetencje społeczne, a dopiero później systematycznie wprowadza cyfrowe narzędzia.

Jak jest zorganizowana szkoła podstawowa w Estonii?

Estońska szkoła podstawowa jest dziewięcioletnia i obejmuje dzieci mniej więcej od 7. do 16. roku życia. To właśnie ten etap zapewnia wyrównany, wysoki poziom umiejętności w całym kraju – przede wszystkim w języku ojczystym, matematyce, naukach przyrodniczych, językach obcych i kompetencjach cyfrowych.

W klasach 1–3 pracuje głównie jeden nauczyciel, mocno skupiając się na czytaniu, pisaniu ręcznym i liczeniu. W starszych klasach rośnie rola nauczycieli przedmiotowych, pojawia się programowanie, projekty cyfrowe i nauka krytycznej oceny informacji z internetu.

Czy estońska szkoła jest „przeładowana” technologią?

Nie. Choć Estonia kojarzy się z cyfryzacją, fundamenty jej edukacji są celowo bardzo tradycyjne. Dzieci dużo czytają (także z papierowych książek), piszą ręcznie, wykonują doświadczenia i prowadzą dyskusje. Tablet czy komputer to jedno z narzędzi, a nie centrum procesu nauczania.

Nowe rozwiązania technologiczne są wprowadzane tylko wtedy, gdy realnie rozwiązują konkretny problem: np. ułatwiają przekazywanie informacji zwrotnej, pomagają w personalizacji nauczania lub analizie postępów ucznia. „Efektowne, ale nieefektywne” aplikacje są szybko odrzucane.

Co dzieje się po ukończeniu 9 klasy w Estonii?

Po ukończeniu dziewięcioletniej szkoły powszechnej uczniowie wybierają między liceum ogólnokształcącym a szkołą zawodową. Licea przygotowują do matury i studiów, a szkoły zawodowe – do wejścia na rynek pracy, często we współpracy z lokalnymi firmami.

Na tym etapie element cyfrowy jest już bardzo silny. Licea rozwijają np. profile informatyczne czy inżynieryjne, w których uczniowie tworzą własne projekty cyfrowe. Szkoły zawodowe wykorzystują symulatory, platformy e-learningowe i oprogramowanie branżowe zbliżone do tego, z którym uczniowie będą pracować w przyszłej pracy.

Jak Estonia uniknęła pogoni za modami edukacyjnymi?

Estoński system opiera się na długofalowej wizji i testowaniu nowych rozwiązań w małej skali, zanim zostaną wprowadzone szerzej. Decydenci i szkoły skupiają się na tym, czy dane narzędzie rzeczywiście poprawia jakość nauki, a nie na jego medialnej atrakcyjności.

Dzięki temu cyfryzacja nie zastąpiła solidnych podstaw, lecz została z nimi spójnie zintegrowana. Szkoła ma przygotowywać uczniów do realnego życia w cyfrowym państwie, a nie tylko do zdawania egzaminów czy korzystania z najnowszych gadżetów.

Najbardziej praktyczne wnioski

  • Estonia przeszła w trzy dekady drogę od niedoinwestowanej, postsowieckiej szkoły do jednego z najlepszych systemów edukacji w Europie, opierając się na serii spójnych, stopniowych reform zamiast jednorazowych „wielkich programów”.
  • Kluczową rolę odegrało uporządkowanie podstaw programowych i postawienie na fundamenty: czytanie ze zrozumieniem, matematykę, nauki przyrodnicze, logikę i krytyczne myślenie, na których dopiero nadbudowano edukację cyfrową.
  • Cyfryzacja szkoły jest ściśle powiązana z budową e-państwa – edukacja została włączona w szerszy system usług cyfrowych państwa, dzięki czemu rozwiązania szkolne są spójne, praktyczne i interoperacyjne.
  • Estońska „cyfrowa szkoła” to kompletny ekosystem (jednolite logowanie, e-dzienniki, cyfrowe podręczniki, standardy bezpieczeństwa danych), który upraszcza pracę nauczycieli i administracji zamiast ją dublować.
  • Technologie są traktowane wyłącznie jako narzędzie: nowe aplikacje i rozwiązania wprowadza się ostrożnie, po testach, tylko wtedy, gdy realnie poprawiają nauczanie, personalizację lub feedback.
  • Wczesna edukacja (przedszkole) koncentruje się na rozwoju społecznym, emocjonalnym i ruchowym, z minimalną obecnością technologii i dużym naciskiem na zabawę na świeżym powietrzu, co ma budować zdrowe nawyki i gotowość do nauki.
  • Dziewięcioletnia szkoła powszechna zapewnia wszystkim uczniom jednolity, wysoki poziom kształcenia w kluczowych dziedzinach, co przekłada się na bardzo dobre wyniki w międzynarodowych badaniach takich jak PISA.